piątek, 5 września 2014

Jeansowa spódnica z koła

Co tu dużo pisać - spódnica z koła.

Materiał to jeans, który rok temu miał być spodniami, przeleżał się i został nareszcie uwolniony! 

W sieci jest multum tutoriali, które różnymi metodami podpowiadają, jak skonstruować wykrój i uszyć. Do szycia, a przede wszystkim do poznania tajników paska, skorzystałam z tego, bo obrazkowe poradniki Eti są de best! Pojemną kosmetyczkę też szyłam na podstawie ich tutka.
Do samych obliczeń i konstrukcji wykorzystałam Lolę Joo :-)

Tym razem nie pokusiłam się o kieszenie, bo zamek wszyłam z boku, a poza tym chciałam mieć tę spódnicę na już, a nie mordować się z upakowaniem wszystkiego w jednym szwie.

I była gotowa rzeczywiście ekspresowo, pomijając oczywiście czas na wiszenie. Chciałam zdążyć na imieniny kuzynki, albowiem za punkt honoru postawiłam sobie na każdym rodzinnym spotkaniu występować w czymś nowym uszytym przez siebie.

Dół obleciałam lamówką, bo podkładanie grubego jeansu po okręgu przekraczało moje możliwości, a lamówkę mam już obcykaną.
 
Pierwotna długość była w kolano, ale czułam się jak przaśna dziołcha z niewymownie rozłożystym siedzeniem, więc niewiele myśląc, nazajutrz po imprezie urżnęłam i oblamowałam jeszcze raz. Razem 7 m. Za drugim podejściem musiałam się posiłkować wspomagaczem ;-) 

Nie macie już dość moich lamówek? Ja trochę mam, ale co poradzę, że to super sposób na wykończenie ;-)

Gdyby ktoś szukał innych tutoriali na spódnicę z koła, to proszę :-)

Purpleorchid
Szycie Honoraty
Jakuszyć
Papavero
Monikowo
Utkani
O-rety
Shallow Empty Love

Tu znajdziecie dyskusję o szyciu i podkładaniu dołu oraz wiele cennych porad i kruczków.

84 komentarze:

  1. Wow!! Co za efekt!! Niedawno widziałam w sklepie dżinsową mini z koła i prawie ja kupiłam, ale stwierdziłam, za za 25 euro mogę uszyć 3 takie spódnice, albo i więcej, więc nie kupiłam. Spódnicy nie uszyłam - hehe, póki co.
    Bardzo mi się podoba wykończenie lamówką, super efekt! teraz jeśli uszyję, to na pewno z lamówką!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Co prawda na koło schodzi jednak sporo materiału, ale błagam! ponad stówa za jedną spódnicę!? Nie dziwię Ci się, że nie kupiłaś.
      Szyj, szyj i pokazuj.

      Usuń
  2. Też to przerabiałam, tylko z dzianiną ;) I miałam dokładnie taki sam zestaw kolorystyczny :) Uznaję, że Twoja wyszła o niebo lepiej!!! Moja wygląda jakby była z przodu dłuższa niż z tyłu i ogólnie coś jest z nią "nie teges"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, mam wrażenie, że każda spódnica rozkloszowana czasem wygląda, że z którejś strony jest dłuższa - w zależności, jak się stanie. Moja też raz krótsza z przodu, raz z tyłu, to jakaś masakra z odmierzaniem ;-)

      Usuń
  3. Wow! Jestem zachwycona! Spódnica pięknie się układa, lamówka nadaje jej lekkości - całość mocno na PLUS :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam koło w każdej postaci :) Świetnie dobrałaś kolor lamówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lamówka czekała, czekała, aż się doczekała :-)

      Usuń
  5. świetnie wyglądasz w super kiecce:) zdolna z Ciebie Kobitka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna!!! Lamówka to chyba najlepsze co mogłaś wymyślić do wykończenia tej spódnicy. Wygląda nieziemsko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się obawiałam, że będzie za grubo na jeansie, ale nawet nie. Dzięki :-)

      Usuń
  7. No właśnie lamówka jest super! I jeszcze do tego ten guzik:) Przeczytałam na początku, że materiał był spodniami i oczy mi wyszły z orbit :D bo co to by musiały być za spodnie, żeby tyle materiału w jednym kawałku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, no byłyby to spodnie na słonia ;-)

      Usuń
    2. Szwedy! Pamiętam jak się pomykało w takich namiotach w kostkach i w kolanach :D

      Usuń
  8. Sugerujesz, że z lamówką na trzeźwo już nie idzie? ;)) Jeansowe koło wyszło super, a ten guzik to fajna ozdoba. Duży i rzuca się w oczy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem Ci, że kiedy pomyślę, że miałabym kolejne koło oblamować, to automatycznie lecę do barku ;-) Guziora wykradłam z żakietu.

      Usuń
  9. Spódnica super :-) i wspomagacz bardzo mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byle z umiarem, bo najpierw wypraszcza ściegi, ale potem... ;-))

      Usuń
  10. Piękna. Ja do pełnego koła nie mam nóg ale takie połkole za mna ostatnio chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że koło nie dla mnie, ale okazało się, że całkiem fajnie się w nim czuję.

      Usuń
  11. Świetnie ta lamówka wygląda!! Cała spódnica jest urocza . I dobrze , że skróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Trochę się obawiałam tego skracania, że zbyt frywolnie będzie, ale potem uznałam, że jeszcze się do grobu nie kładę ;-)

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba - do
    bra długość. Lamówki lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lamówki są fajne :-) Byle nie przesadzać. Dzięki!

      Usuń
  13. Pięknie Ci w tej spódnicy :-) I pomyśleć, że tkanina czekała tak długo na swoją premierę ;-) Ja też się ociągam ze spódnicą z a'la jeansu i jak znam życie, to zdążę w sam raz na wiosnę :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-)
      Jeans się nada nawet na zimę, szyj, szyj, póki nie wychodzi z mody :-)

      Usuń
  14. Świetna:) W dodatku uniwersalna, bo spódnice jeansowe sprawdzają si w wielu sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jeansie jest takiego, że w zależności z czym go zestawić, to inny charakter.

      Usuń
  15. Pięknie, pięknie! :-) Koło to jednak wdzięczny krój, który pięknie układa się zarówno z miękkich, jak i sztywniejszych tkanin :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że się trochę obawiałam, że za sztywny, bo nie przypominam sobie, żebym widziała koła z jeansu, ale sprawdziło się fajnie :-)

      Usuń
  16. Co tu dużo pisać - jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nominowalam Cię do Liebster Blog Award, więc zapraszam do mnie po szczegóły. Jak nie chcesz brać udziału, to przepraszam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! To moja pierwsza nominacja, więc kompletnie nie wiem, o co kaman, ale w poniedziałek przyjrzę się tematowi :-)

      Usuń
  18. Bardzo ładnie Ci wyszła spódnica, zwłaszcza lamówka. Pasek i zamek także, idziesz do przodu - super. Podpowiedzi blogów jak najbardziej przydatne dla potrzebujących. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że widać postępy, bo ja je czuję z każdą uszytą rzeczą :-)

      Usuń
  19. Wow! Pięknie uszyta, a ta lamówka..... zazdroszczę :). Używasz stopki do lamowania czy tak bez?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Nie mam stopki do lamowania, wszystko w paluchach.

      Usuń
  20. Łaaa jaka precyzja! super! i jeszcze podobają mi się Twoje sandały!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to ten perfekcjonizm, co gorszy jest od faszyzmu ;-)

      Usuń
  21. Świetna spódnica i to z mojego ulubionego dżinsu! A precyzji wykonania tylko pozazdrościć. Ja musze nad swoją jeszcze popracować :) Pozdrawiam z Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, ulubionego, bo granatowego, jak sądzę :-)
      Również pozdrawiam Koleżankę po fachu mojego męża :-)

      Usuń
  22. Co impreza- nowy ciuch by Sonata ? No no no, tak się zaczyna, a potem każdy ciuch i na każdą okazję. Spódnica super i ta lamówka- bravo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takkk! Tylko nie mogę za często imprezować, bo nie nadążę, a pracuję wszak nad renomą ;-))

      Usuń
  23. Rewelacyjna!!! Kolor, metry lamówki... ideał :)
    Twoich lamówek nigdy dość, zwłaszcza w tak profesjonalnym wykonaniu.
    Żebym ja była taka mądra i przed uszyciem spódnicy z koła skorzystała z tych wszystkich tutoriali to nie robiłabym trzech podejść :) ale cóż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS - dobre postanowienie z nowym ciuchem co spotkanie rodzinne. Trzymam kciuki żeby się udało.
      Moje postanowienie to skończyć szyć wszystko co zaczęłam, a jest tego tyle że...

      Usuń
    2. Ale za to masz satysfakcję, że sama do wszystkiego doszłaś :-)
      Kończ zaczęte, żebyś mogła przejść do jesiennych projektów. Ja mam na szczęście strażnika, który wierci mi dziurę w brzuchu, żebym kończyła, a nie odkładała przed ostatnimi dwoma ściegami ;-)

      Usuń
  24. Nominowalam Cię do Liebster Blog Award, więc zapraszam do mnie po szczegóły. Jak nie chcesz brać udziału, to przepraszam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to bardzo miłe, zajrzę :-) Tylko jeszcze muszę wykumać, o co w tym wszystkim chodzi ;-)

      Usuń
  25. Dobrze, że jeans poleżał i poczekał, bo zdecydowanie lepiej Ci w spódnicy, którą widać wykonałaś perfekcyjnie i bardzo estetycznie, piękna :)
    Ja nie mam takiej cierpliwości jeżeli chodzi o wyszukiwanie tutoriali i często sama eksperymentuję odrazu na materiale lub manekinie, bez wykroju, co różnie się kończy, ale już taki mój styl pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak, jak piszesz, każdy ma inny styl działania. Jedni od razu biorą się do rzeczy, drudzy zaczynają od czytania instrukcji :-)
      Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  26. cudnie ci to wyszło! jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyszło super! ja się przymierzam do uszycia takiej z pianki nurek;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, nurek na koło (albo kontrafałdy) nada się znakomicie przez swoją sztywność. Będzie superowa spódnica.

      Usuń
  28. cudna! fajnie by też wyglądała z koronką na dole - uwielbiam takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetna! I tak starannie wykończona, super! No powiem Ci, że masz cierpliwość do tych lamówek, tyle kilometrów wszyć - toż to nadaje się do księgi Guinnessa :D

    OdpowiedzUsuń
  30. świetna jest ta spódnica! :) nie widziałam jeszcze spódnicy z koła wykończonej lamówką, ale muszę przyznać że świetnie to wygląda. Ja ostatnio się cackałam i ręcznie podwijałam, żeby był niewidoczny szew, ale taka lamówka też jest eleganckim wykończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ciekawe, ja też nie widziałam ;-) Ale kiedy pomyślałam, że mam ten sztywny jeans podkładać i wdawać po okręgu, to wolałam lamówkę.

      Usuń
  31. Lamówki, lamówki ale ile uroku dodają. Szczególnie tej spódniczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj to drugie zdjęcie wymiata - aż trudno się z Tobą nie uśmiechać :D Lamówka dodaje stylu i charakteru - nie zmieniłabym jej na podłożenie.

    OdpowiedzUsuń
  33. choć nie przepadam za wyrównywaniem dołu, szczególnie w lekkich i odkształcających się tkaninach czy dzianinach to jednak lubię spódnice z koła, są takie kobiece
    jedną taka szyłam na naszym spotkaniu szyciowym Poznań Szyje, poszło jak z płatka, ale i bawełna bardzo fajnie ze mną współpracowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak, bardzo kobiece - byle przed kolano, bo im dłuższe tym bardziej babowate ;-)
      Jeśli mi kiedykolwiek przyjdzie szyć koło z bawełny, to pewnie spróbuję zwyczajnie podłożyć. Przecież nie mogę mieć wszystkich spódnic z lamówką ;-)

      Usuń
  34. Oj, śliczna spódnica, i ta lamówka! Ja jeszcze z koła nie szyłam (ani z półkola ani innych kołowych fragmentów ;) ) a lamówki ogólnie napawają mnie lękiem więc cóż.... póki co to nie dla mnie ;))
    Ale gratuluję gorąco uwolnienia tkaniny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się podoba :-)
      Obejrzyj tutoriale Bezdomnej Wioletty z Szafy - lamówki nie będą Ci już straszne!

      Usuń
  35. Jak dla mnie to cały czar tej spódnicy czai się w lamówce na dole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje z nią przeszłam, więc cieszę się, że spełnia swoje czarowne zadanie :-)

      Usuń
  36. Na co dzień nie zajmujemy się szyciem, ale dziękujemy za wspomnienie o nas w poście:)
    Twoje dzieło wyszło wspaniale <3
    Agnes z Czekając na natchnienie

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetna ta spódnica! Chętnie się zainspiruję... mogę? :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad - choćby uśmiech, słowo lub komentarz do tego, co piszę i pokazuję. To niezwykle motywuje, a dyskusje i porady jeszcze bardziej! :-)